Studentka i Pani Profesor

Historia opowiada o moim pierwszym w życiu stosunku z kobietą. Zapraszam do przeczytania.

Jestem młodą, śliczną, 27 letnią, studentką. Mam ciemne oczy, bardzo jasną cerę, długie płomiennorude włosy i 172cm wzrostu. Na swoją figure nie mogę narzekac – szczupła, z ładnym biustem oraz seksownym wcięciem w talii. Ubieram sie wyzywająco. Najbardziej lubie miec na sobie krotkie spódniczke, wtedy czuje na sobie wzrok wszystkich dziewczyn. Tak, jestem biseksualna. Marze o jakiejś kobiecie z ktora moglabym utonac w nurcie wspolnych zabaw w lozku, czasem wyobrazam sobie jak pewna kobieta penetruje moją pochwę swoim długim języczkiem – ma w nim kolczyk, co zapewniłoby dodatkowe, miłe doznania (a nawiasem mówiąc, jest to Pani Profesor Julia, która wykłada na moim roku). Zazwyczaj fantazjuję o Niej przed snem. Mam wtedy czas na zabawę z samą sobą – tylko ja, łóżko, pościel i moja bujna wyobraźnia. Najczęściej masuje wtedy swoja cipke i wkladam paluszki. Myśląc o tej kobiecie dochodze dosłownie w kilka minut. Mam tylko jeden problem… Wstydze sie zapytać o jej orientcję seksualną, a ona zachowuje się w taki sposób, że naprawdę bardzo ciężko jest to wyczuć. Boję sie, że gdy o to spytam, zostanę przez Nią wysmiana i stane sie posmiewiskiem calej uczelni. Historia, ktorą chcę Wam opowiedziec wydarzyla sie rok temu. Byl to rok licencjacki wiec mialam duzo pracy… ciagla monotonia.
Któregoś razu podczas zajęć nie mogłam sie skoncentrować… Coś mnie ciągle rozpraszało. To byla obecnie wykładajaca Pani profesor Julia. Patrzyla sie na mnie swoimi duzymi, ciemnobrązowymi oczami. Juz dawno byla obiektem moich pozadan, niestety niewyobrazalam sobie ja o to zapytac. Myslac o niej, wyobrazajac sobie jak lize moja muszelke, nie zauwazylam, ze byl juz to koniec zajec. W sali nikogo juz nie bylo. Szukajac wzrokiem pani profesor zobaczylam rudawe wlosy i dlugie nogi do polowy zakryte plaszczykiem we wnece od drzwi. To była ona. Glos zamykanego zamka pobudzil moja wyobraznie. Czulam, ze mam juz mokre majteczki. Pani Julia podeszla do mnie… zaszla za plecow.
– Nie ruszaj sie! – stanowczo rozkazala.
– Przepraszam pani profesor, już wychodzę – jękliwie powiedziałam.
– Za późno! – krzyknela i mocno złapała mnie za prawa piers.
– Co Pani robi?! – Krzyknęłam spanikowana, choć w sumie mi się to spodobało.
– Widzę, jak na mnie patrzysz. – Powiedziała, jeszcze mocniej zaciskając dłoń na mojej delikatnej piersi.
Przeszył mnie zarówno lekki ból, jak i ogromne podniecenie. Majteczki miałam wtedy juz calkowicie mokre – w końcu byłam po całej godzinie patrzenia na Nią i błądzenia w obłokach, fantazjując o Jej języczku.
Odwróciłam się w Jej stronę, a ona wepchnęła mi swój język do ust. Całowałysmy się namiętnie przez dobre kilka minut. Kiedy otworzyłam oczy, stała nade mną i tylko prześwitująca, biała koszulka zasłaniała przede mną jej piękne, krągłe piersi w rozmiarze D. Szukałam po podłodze jej stanika, zastanawiając się w którym momencie go ściągnęła… Nigdzie go było. Przez cały dzień zasłaniał ją przede mną tylko płaszcz! Musiała planować to już wcześniej. Bardzo mnie ta myśl podniecała.
– Na co czekasz?! Rozbieraj sie! – Powiedziała, swoim zdecydowanym, dominującym tonem.
I tak też zrobiłam. Podczas zrzucania z siebie ubrań, wpatrywalam się w jej przysłonięte cienką koszulką, sterczące sutki. Na pewno to widziała! Szarpnęla moją glowa tak, że moje usta leżały na jej kształtnych, odstających brodawkach. Zaczelam je lizać i ssać przez koszulę… Coraz mocniej i pewniej, kompletnie zapominając, że nadal jesteśmy na uczelni. W końcu doszło do tego, że je gryzłam, jednocześnie masunąc dłońmi całe piersi. Bardzo chciałam dotknąć także jej krocza, jednak nie byłam pewna, czy mogę sobie na to pozwolić.
– Połóż sie na boku – Powiedziała ze stoickim spokojem, jednak w taki sposób, że brzmiało to jak rozkaz, którego wykonania nie można odmówić.
Zaraz po tym ona też się położyła, na przeciwko mnie do mnie. Rozchyliła moje nogi tak mocno jak tylko mogła, wsunęła się pomiędzy nie, a następnie zetknęła się ze mną cipkami, tworząc takzwane „nożyczki”. Ocierała sie o mnie coraz mocniej i szybciej. I jeszcze szybciej. I jeszcze… W końcu zaczęłam pojękiwać przy każdym jej ruchu, zatapiając się w morzu przyjemności! Każdy jęk był głośniejszy od poprzedniego.
– Taak! – Wykrzyczałam, w momencie, kiedy osiągnęłam najlepszy orgazm w swoim życiu.
Leżałam jak sparaliżowana na podłodze jeszcze przez dobre kilka chwil, ale ona długo nie czekała.
-Chyba zapomniałaś o mnie?!
-Przepraszam Julio…
-Julio? – zaśmiała się – Dla Ciebie „Pani Profesor”.
-Dobrze, Pani Profesor.
Odpowiedziałam, a Pani Profesor usiadła mi na twarzy, muszelkę przykładając do moich ust, a następnie mocno doscisnęła, przygniatając mnie całym ciężarem ciała. Bardzo ciężko mi się oddychało, ale wiedziałam, że nie wstanie dopóki jej nie doprowadzę do orgazmu. Lizałam więc jej cipkę, jakbym była w jakimś transie. Robiłam to tak szybko, jak tylko byłam w stanie, z czasem przyśpieszając jeszcze bardziej, gdy słyszałam jej ciche jęki – one mnie motywowały.
Po dłuższym czasie poczułam, jak biała maź spływa po mojej twarzy. Doszla, miała bardzo obfity wytrysk – Boże, pierwszy raz w życiu spotkałam się z kobiecym wytryskiem! Sama zawsze marzyłam o tym, by go osiągnąć. Pani Julia wstała i chwiejnym, ale bardzo seksownym krokiem podeszla do swojego biurka, zabierając coś ze sobą. To był sztuczny penis na pasku, tzw. „Strapon”. Załozyła go i przewróciła mnie na brzuch. Wypięłam sie do pozycji „na pieska” opierając się łokciami o podłogę. Ona jednak chwyciła mnie za ręce i położyła je na moich plecach. Teraz opierałam się twarzą o podłogę, przez co byłam wypięta jeszcze mocniej. Ona zaczęła we mnie wchodzić. Najpierw powoli i delikatnie ruszała biodrami to w przód, to w tył, raz po raz troszkę na boli. Z czasem jednak robiła to szybciej i mocniej, dużo bardziej agresywnie. Rzucałam sie po podlodze z zachwytu – oczywiście na tyle, na ile można się rzucać w tej pozycji. Jęczałam i krzyczałam „o tak, szybciej, proszę!”.
Nagle ktoś zapukał do drzwi. Przerażona, ze ktoś nas słyszał, momentalnie zamarłam w bezruchu.
Ale ona nie przestawała.
Krótko po tym doszłam – chyba ten stres tak przyśpieszył mój orgazm. Wstałam i podeszlam do swoich ciuchów, kiedy ona z całej siły klepnęła mnie w tyłek, zostawiając na pośladku czerwone odbicie swojej rączki.
Odwracając się zauważyłam, że patrzy na balsam do ciała leżacy w mojej torbie. Chwyciłam ją za ramiona i obróciłam. Nabrałam balsamu na ręce i zaczęłam wcierać w Jej plecy, przechodząc powoli w stronę krągłych pośladków. Następnie obróciłam ją tyłem do siebie i zaczęłam nacierać jej ślicznie wyrzeźbiony brzuszek, później krągłe piersi, a na końcu wciąż mokrą cipkę. Zaczęłam wkładać w Nią paluszki. Najpierw jeden, potem dwa i tak aż do momentu, kiedy wcisnęłam w Nią całą swoją dłoń. Co prawda mam małe dłonie, ale i tak musiałam włożyć w to trochę siły.
Nagle Pani Julia chwyciła za moją rękę i wyciągnęła ją z pomiędzy swoich ud, dając mi znak, że ma już dosyć. Zaczęła mnie ubierać. Powoli, po kolei każdą z części mojej odzieży. Po skończeniu, szybko sama się ubrała, pocałowała mnie usta i szepnęła:
-Do następnego.
Po czym otwierając drzwi sali wyszła, a ja zaraz po Niej.
Do tego czasu robiłyśmy to jeszcze 2 razy. A potem skończyłam zajęcia z Nią i kontakt się urwał – ale podobno ma już nową chętną studentkę.
Czasami myślę sobie o Niej. Chciałabym spróbować nowych doznań typu bicz albo coś w tym stylu… Może jeszcze kiedyś się spotkamy…

Opowiadania zbliżone tematycznie:

Spodobało Ci się to opowiadanie? Sprawdź również:

Zabawa w Suczkę – Czyli PetPlay i BDSM w jednym

Chyba Jestem Lesbijką…

Polanie na Polanie, czyli Lesbijki w Lesie

Obrazy od fanów

Tematy powiązane z powyższym sex-opowiadaniem

  • Lesbijskie Historyjki
  • Opowiadania Seks w Szkole
  • Czy jestem lesbijką?
  • Fantazje o lesbijkach

Leave a Reply