Zabawa w Suczkę – Czyli PetPlay i BDSM w jednym

Z Angelą regularnie się spotykałam, już od pierwszego dnia w nowej szkole. Rzecz jasna głównym celem spotkań był seks, ale nie było to jedyne co robiłyśmy. Naprawdę świetnie się dogadywałyśmy, miałyśmy wspólne zainteresowania oraz bardzo podobny gust, jeśli chodzi o kwestie erotyczne. Jakoś w połowie pierwszej klasy, gdy przyszłam do Niej do domu, ona stwierdziła, że przydałoby się spróbować czegoś nowego. Przygotowała w tym celu słoik z karteczkami. Każda z nich zawierała inną fantazję, którą chciałaby spełnić. Kazała mi wyciągnąć jedną z nich, więc tak też zrobiłam. Jej treść brzmiała „Suczka na Smyczy”.
-Hmm… Masz na myśli BDSM, czy PetPlay? – Zapytałam zaciekawiona.
Znałam te pojęcia dość, dobrze, ponieważ były to jedne z moich ulubionych wyszukiwań, gdy miałam ochotę obejrzeć jakiś film porno – a oglądałam ich naprawdę dużo.
-Miałam na myśli BDSM, ale PetPlay też jest dobrym pomysłem. Połączymy to.
-A która z Nas będzie suczką?
-Ty wylosowałaś tę fantazję, więc decyzja należy do Ciebie.
Pomyślałam przez chwilę, po czym uklęknęłam przez Angelą, uniosłam ‚łapki’ do góry, wystawiłam język jak piesek i patrzyłam w górę maślanymi oczkami. Ona zaś pogładziła mnie po głowie i wyszła na chwilę z pokoju. Gdy wróciła, przyniosła obroże, smycz oraz korek analny z ogonkiem. Rzuciła obrożę wraz z korkiem na podłogę, usiadła na fotelu i kazała mi się przebrać. Rozebrałam się całkowicie do naga, po czym założyłam obrożę na szyję. Była nieduża, więc delikatnie mnie podduszała, jednak nie na tyle mocno, abym nie mogła tego znieść. Następnie spojrzałam na przedmiot, który miałam sobie włożyć w ciasną dziurkę. Był duży. Za duży.
-Nie włożę tego w siebie… – Powiedziałam, wskazując na element korka, który miał we mnie wejść.
Angela wstała z fotela.
-Od kiedy psy mówią?! – Krzyknęła ze złością, uderzając mnie otwartą ręką w pierś – Wypinaj się.
Przestraszyłam się troszkę, jednak spodobała mi się jej stanowczość. Momentanie się wypięłam. Myślałam, że koleżanka nasmaruje czymś mój odbyt, lub przynajmniej poślini korek, ale ona tego nie zrobiła. Od razu, bez ostrzeżenia wcisnęła go we mnie, a ja zawyłam z bólu – Angela w odpowiedzi jedynie się cicho zaśmiała, po czym wróciła na swój profil.
-Do nogi.
Wydała komendę, a na przyszłam do Niej na czworakach jak piesek. Chwyciła w dłoń pierwszy przedmiot, który się nawinął – był to marker.
Rzuciła go na drugi koniec pokoju.
-Aport!
Krzyknęła, a ja ruszyłam w stronę leżącego na podłodze markera, po czym przyniosłam go do swojej Pani. Ona rzuciła go jeszcze 3 razy, po czym czym stwierdziła, że znudziło ją moje aportowanie. Chwyciła ośliniony marker, wytarła go o mój policzek, po czym otworzyła.
-Zdech pies!
Wydała komendę, a ja przewróciłam się na plecy, unosząc wszystkie kończyny do góry. Koleżanka nachyliła się nade mną i przyozdobiła mój chudziutki brzuszek czerwonym napisem „SUKA”.
-Siad.
Uklęknęłam przed Nią, sadzając tyłek na swoich stópkach w taki sposób, aby ogonek znalazł się pomiędzy nimi.
-Suczka jest głodna?
Pokiwałam głową na znak „tak”. Moja Pani otworzyła paczkę chrupków kukurydzianych, po czym rzuciła jednego z nich na podłogę. Następnie zgniotła go swoją stopą i podsunęła mi ją pod usta. Większość chrupka została na podłodze, jednak spora jego część została przyklejona do skarpetki na pięcie. Wzięłam więc do ust to, co na niej było i zjadłam ze smakiem. Resztę chrupka Pani pozwoliła mi zjeść z podłogi, więc tak też zrobiłam (rzecz jasna tak jak robią to pieski, bez użycia rąk).
-Zdech pies!
Znów polożyłam się na plecach unosząc wszystkie kończyny. Teraz Pani podeszła do mnie i zaczęła wkładać chrupki w moją cipkę, jeden po drugim. To było dość dziwne uczucie, jednak nie protestowałam. Kiedy wypchała mnie do pełna, wstała, przypięła smycz do mojej obroży i zaczęła mnie prowadzać dookoła pokoju w dość szybkim tempie. Wtedy dopiero poczułam co miały na celu te chrupki. Chodzenie na czworakach w cipką wypchaną chrupkami kukurydzianymi było jednym z dziwniejszych uczuć, które miałam okazję poczuć. W dodatku chrupki zaczęły ze mnie wypadać, a Pani je deptała. Po kilkunastu okrążeniach pokoju, w końcu się zatrzymałyśmi.
-Eh, patrz jaki bałagan zrobiłaś! Jakbym wiedziała, że tak będzie, to bym Cię przebrała za świnię, a nie sukę. Posprzątaj to!
Powiedziała, a ja znów zaczęłam chodzić po pokoju na czworakach. Zjadałam wszystkie chrupki jakie napotykałam na swojej drodze, jednak kolejne ze mnie wypadały. Skończyłam sprzątanie dopiero kiedy moja cipka była już pusta, więc nic nie mogło już z niej wypaść. W międzyczasie moja Pani zdążyła wyjść do toalety i zrobić siku.
-Do nogi, suko!
Usłyszałam jej krzyk dobiegający z łazienki. Natychmiast ruszyłam w jej kierunku, a gdy byłam już na miejscu, uklęknęłam na przeciwko Niej, gdy ta siedziała jeszcze na muszli.
-Papier się skończył i nie mogę się podetrzeć. Zrób użytek ze swojego języka.
Spojrzałam na jej twarz, aby sprawdzić, czy mówi poważnie, lecz jej stanowcza mina mówiła sama za siebie. Zbliżyłam się więc do Jej cipki i natychmiast poczułam intensywny zapach moczu znajdującego się pod nią, w kibelku. Mimo to, zaczęłam delikatnie lizać jej muszelkę, czując przy tym charakterystyczny, słony smak. W pewnym momencie Angela nakazała mi odwrócić się tyłem i umieścić głowę pod nią, a następnie lizać dalej, już obie dziurki (tak, miałam ją włożyć do kibla…).
Nie było to proste zadanie, ponieważ musiałam się bardzo mocno wygiąć do tyłu, ale w końcu się udało. Moje włosy taplały się w Jej moczu, ale nie przejmowałam się tym. Byłam zajęta zaspokajaniem jej. Szalałam języczkiem w obu dziurkach, liżąc je zarówno z zewnątrz, jak i w środku. Czułam, że jej się podoba. W końcu jednak zrobiłam coś, czego się nie spodziewałam – spuściła wodę. Zaczęłam się dławić wodą chlapiącą na wszystkie strony i próbowałam wyjąć głowę z muszli. Angela jednak w porę mnie przytrzymała, nie pozwalając mi Nią ruszyć. Poczułam też mocne uderzenie otwartą dłonią w pierś, a raz potem drugie, jeszcze mocniejsze, w drugą pierś.
-Niedobra suka!
Krzyknęła, po czym znów spuściła wodę, a ja znów dławiłam się tak, jak poprzednim razem. Powtórzyła tę czynność jeszcze kilkukrotnie, a ja za każdym razem czułam się coraz bardziej wyczerpana. Wbrew pozorom, takie przerwy w oddychaniu potrafią naprawdę zmęczyć człowieka (psa też).
W końcu zeszła ze mnie i kolejny raz wydała komendę „zdech pies”. Usiadła na mojej twarzy każąc doprowadzić się do orgazmu. Kiedy to zrobiłam, Pani wstała i spojrzała w moim kierunku.
-Do budy. Pani wróci później.
Powiedziała, wskazując na drzwi do swojego pokoju.
Natychmiast poszłam tam, gdzie kazała. Ona zaś poszła gdzieś indziej i faktycznie wróciła dopiero po kilku godzinach. Wtedy pobawiłyśmy się jeszcze raz, ale tym razem bez relacji „suka-pani” – zwykły seks, podczas którego obie miałyśmy szansę osiągnąć orgazm.
-Następnym razem Ty możesz dominować, jeśli chcesz – Powiedziała, po kolejnej zabawie.
-Nie chcę.. Tobie wychodzi to świetnie – odparłam.
Mimo tego, że podczas dzisiejszej zabawy w sukę, nie sprawiała mi przyjemności fizycznej, to była dla mnie naprawdę bardzo podniecająca. Dzięki temu wieczorny orgazm był dużo intensywniejszy, niż zwykle. Nie mogłam się już doczekać kolejnego losowania Fetyszu wymyślonego przez Angelę.

Opowiadania zbliżone tematycznie:

Spodobało Ci się to opowiadanie? Sprawdź również:

Piekielne Tortury (Chilli)

Zmuszona Przez Teściową

Muay-Thai i Lesbijska Dominacja

Obrazy od fanów

Tematy powiązane z powyższym sex-opowiadaniem

  • Opowiadania Erotyczne Petplay
  • Kobieca Dominacja historyjki
  • Historie BDSM
  • Fantazje Erotyczne o lesbijkach

Leave a Reply